|
Blog > Komentarze do wpisu
Nie wszystko jest na sprzedaż
Jako wieloletni kibic Manchesteru United byłem cholernie zbulwersowany, gdy Cristiano Ronaldo opuszczał nasz zespół. Owszem drażniły mnie jego straty, jego egoizm, do szału wręcz doprowadzała mnie jego nieporadność w meczach o wielką stawkę. Jednak trzeba uderzyć się w pierś i przyznać, że to właśnie Portugalczyk wygrał nam w sezonie 07/08 Ligę Mistrzów i Mistrzostwo Anglii. Mówcie co chcecie, ale jego w tym największa zasługa. Potem przyszło lato 2009 roku i szokująca, pomimo trąbienia o tym przez wszystkie media, wiadomość. "Cristiano Ronaldo odchodzi do Realu Madryt!". Nie wierzyłem w to, ale po raz kolejny dała o sobie znać siła pieniądza (w postaci bajońskiej kwoty 90 milionów) i czary-mary, ktoś kto do tej pory twierdził, że jego domem jest Old Trafford, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki przyznał: "Przejście do Realu Madryt to spełnienie moich marzeń." Ekhm, ekhm. Panie królewiczu. Jeszcze Pan nie zauważył, jeszcze Panu starsi koledzy nie powiedzieli, że nikomu nie wyszło na dobre odchodzenie z ManU do Realu? No cóż. Rozumiem. Chciał się Pan per Królewiczu przekonać na własnej skórze. Proszę bardzo. Jednak Panie Ronaldo dziwi mnie kilka rzeczy: Dlaczego odszedł Pan z klubu, który ma najlepszych kibiców na świecie (przykładem na to niech będzie chociażby powitanie Becksa, po tylu latach) do klubu w którym kibice równie szybko zakochują się w nowych piłkarzach, co odkochują? Dlaczego odszedł Pan z dumnie podniesioną głową i transparentem w dłoni: "Spełniam swoje marzenia..."? Czy Pan myślał, że nikt nie widzi tego dopisanego małym druczkiem: "... bo tam płacą więcej"? Niby strzela Pan dalej bramki, ale co z tego? To nie Manchester, żeby przekładało się to na zdobyte puchary. Mimo wszystko w piłce nożnej liczy się drużyna. To był Pana wybór. Co mi przeciętnemu zjadaczowi chleba do Pańskiego życia? W chwili obecnej już nic. My nie zapominamy o swoich byłych piłkarzach, powitamy ich gdy wrócą. Jednak to jeszcze nie teraz, nie w tej chwili... Teraz wypada Panu zanucić: "Nie wszystko jest na sprzedaż ..." (dodać: "Odszedłeś do Realu, zapomnij o zdobywaniu pucharów") i liczyć, że kiedyś Pan to zrozumie... poniedziałek, 15 marca 2010, mr.biafra
TrackBack
Komentarze
Gość: ozinho, gw-blackroad.iweb.pl
2010/03/16 13:17:01
Błagam, skończmy używać skrótu ManU. Już nawet w SkySports i Setancie się tego oduczyli przez protesty kibiców. Jest to pochodna bardzo obraźliwego "manure", jak wołali na zmarłych w 58' kibice Sheffield i Poolu.
Gość: m, 088156019043.olsztyn.vectranet.pl
2010/03/16 18:19:53
cienkie to ryjku. Argumenty dziecinne. Wcześniej przecież było wiadomo, że Real to jego wymarzony klub. SŁABO!
mally 2010/03/16 18:31:35
mally - jest jeden problem, to nie mój wpis. mój jest o becksie. ten pisał biafra :)
|
|